O: Zorza Tempo - Nowiny 1:3
Dodane przez ghs dnia May 31 2010 09:55:21
Bardzo cenne zwycięstwo w walce o awans na ciężkim terenie w Pacanowie odnieśli podopieczni Tomasza Rabieja pewnie pokonując miejscową Zorzę Tempo. Po wyrównanym początku goście stworzyli sobie jako pierwsi bardzo dobrą sytuację, lecz Szewczyk w dogodnej sytuacji zamiast dograć piłkę Korbie oddał strzał, który minął światło bramki strzeżonej przez Reczka. Młody pomocnik Nowin w początkowej fazie meczu jeszcze dwukrotnie stanął przed szansą zdobycia gola, lecz za pierwszym razem ponownie przestrzelił a za chwilę jego uderzenie z 12 metrów zablokował obrońca. Goście przede wszystkim za sprawą dwóch napastników Kopackiego i Jabłońskiego starali się rozmontować obronę przyjezdnych, ale bez odpowiedniego wsparcia ze strony partnerów nie byli w stanie tego zrobić.

Goście atakowali coraz groźniej i tylko indolencji strzeleckiej swoich zawodników zawdzięczają to, że nie rozstrzygnęli tego spotkania już do przerwy. W 20 minucie dobrą indywidualna akcję przeprowadza Szymkiewicz, wykłada piłkę Stawiarskiemu na 8 metr, lecz tego w ostatniej chwili ubiega obrońca Zorzy. Trzy minuty później Stawiarski wykłada piłkę Korbie, a ten z trzech metrów nie trafia w pustą bramkę. Mijają kolejne dwie minuty i ponownie Korba nie trafia z najbliższej odległości po dośrodkowaniu Szewczyka. Przyjezdni wykorzystują błędy jakie popełnia obrona miejscowych stwarzając sobie kolejne dobre okazje, lecz jak się okazuje skuteczność nie była ich najmocniejszą stroną w tym spotkaniu. W 30 minucie przed kolejną szansą wyprowadzenia gości na prowadzenie stanął Szymkiewicz, który po dośrodkowaniu Sinkiewicza znalazł się oko w oko z Reczkiem, lecz i tym razem zabrakło dokładności tym razem w przyjęciu piłki.

Trzy minuty później goście wreszcie dopinają swego. Dobre prostopadłe podanie ze środka pola otrzymuje Korba, mija obrońcę i gdy ma już wbiegać w pole karne zostaje przewrócony przez jednego  obrońców gospodarzy. Rzut wolny z 20 metrów ładnym technicznym strzałem w krótki róg na bramkę zamienia skuteczny w ostatnich pojedynkach Stawiarski. Do końca tej połowy wynik nie ulega już zmianie pomimo szczerych chęci zawodników obu zespołów.

Drugą część spotkania lepiej rozpoczynają gospodarze, którzy przez około 20 minut spychają gości do głębokiej defensywy nie pozwalając na przeprowadzenie akcji ofensywnej. Z tej przewagi jedyną korzyścią są tylko stałe fragmenty gry, których podopieczni Tomasza Kicińskiego wykonują bardzo wiele.

Po przewadze miejscowych do głosu powoli zaczynają dochodzić goście, w szeregach których bardzo dobrze prezentuje się zwłaszcza linia środkowa, kierowana przez najlepszego w ekipie przyjezdnych Szymkiewicza. Goście jednak ponownie mając wiele czystych sytuacji nie są w stanie pokonać dobrze interweniującego Reczka. Festiwal niewykorzystanych sytuacji rozpoczyna Grudzień Michał, który w przeciągu minuty będąc dwukrotnie w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy najpierw trafia w poprzeczkę a następnie po dośrodkowaniu Kubickiego z najbliższej odległości strzałem głową obija ręce golkeepera miejscowych.

W 68 minucie goście wreszcie zdobywają drugiego gola, lecz sędzia boczny ku zdziwieniu nawet gospodarzy pokazuje pozycję spaloną Stawiarskiego. W 70 minucie silny strzał z rzutu wolnego Rabieja odbija z trudem Reczek, a strzał jednego z zawodników gości po dośrodkowaniu Stawiarskiego nieznacznie mija cel. Pięć minut później przed szansą zdobycia bramki staje najskuteczniejszy wśród przyjezdnych Kubicki, jednak jego uderzenie głową po dośrodkowaniu Szymkiewicza nieznacznie mija cel.

W 80 minucie niemoc strzelecką wreszcie przełamuje Szymkiewicz, który po otrzymaniu piłki w pole karne od Kubickiego „lobem” pokonuje po raz drugi Reczka. Pięć minut późnie gospodarze oddaja pierwszy celny strzał w meczu i od razu cieszą się ze zdobycia kontaktowej bramki. Na indywidualna akcję decyduje się Kopacki, mija biernie grających obrońców gości i silnym strzałem po długim rogu z narożnika pola karnego pokonuje bezradnego Pacanowskiego. W 88 minucie mógł być remis lecz pomocnik miejscowych po dobrym dośrodkowaniu Jabłońskiego z 11 metrów strzałem z pierwszej piłki fatalnie przestrzelił mając naprawdę bardzo dogodną pozycję.

Zaprzepaszczona szansa gospodarzy zemściła się dwie minuty później, kiedy będącego w sytuacji sam na sam z Reczkiem Kubickiego nieprawidłowo powstrzymał obrońca miejscowych. Sędzia główny wskazał na wapno a pewnym egzekutorem okazał się Szymkiewicz. Jeszcze w doliczonym czasie gry dobrą szansę zmarnował Jedrychowski, którego strzał z 12 metrów powędrował nad poprzeczką bramki gospodarzy.

Goście tym zwycięstwem umocnili się na prowadzeniu w tabeli, natomiast gospodarze po porażce już raczej nie obronią ligowego bytu.