Rozmowa z piłkarzem KSZO 1929 - Radosławem Mikołajkiem
Dodane przez kamil1121 dnia March 05 2014 15:24:02

Treść rozszerzona

Radosław Mikołajek swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Ostrowcu Świętokrzyskim. Po opuszczeniu rodzinnego miasta reprezentował barwy Stali Rzeszów, Ruchu Chorzów, Hetmana Zamość, Rozwoju Katowice, Kotwicy Kołobrzeg, a ostatnio Granatu Skarżysko – Kamienna, z którego przeszedł do KSZO 1929 Ostrowiec Św. 27 – letni pomocnik wierzy, że utrzymanie zespołu na froncie III – ligowym jest możliwe i ze swojej strony zapewnia, że zrobi wszystko, aby pomóc drużynie w zajęciu wyższej pozycji w tabeli niż obecna.

Początek rundy wiosennej zbliża się wielkimi krokami. Przygotowania w Twoim wykonaniu są takie na jakie liczyłeś – bez kontuzji, urazów?

- Jeśli chodzi o przygotowania do rundy wiosennej III – ligowego sezonu ,to mówiąc szczerze cieszę się, że już niedługo się kończą i będziemy za chwilę mogli walczyć o ligowe punkty. Ze zdrowiem wszystko w porządku – na nic nie narzekam ,póki co bez kontuzji i oby tak dalej.

Jakie masz cele na najbliższe pół roku? Co chciałbyś osiągnąć z zespołem?

- Na tę chwilę mamy jeden wspólny cel – utrzymanie się w III lidze małopolsko – świętokrzyskiej, a co za tym idzie wygranie jak największej liczby meczów. Te zwycięstwa będą bardzo ważne w końcowej klasyfikacji. Jeśli będziemy inkasować punkty to cel będzie realny do zrealizowania.

III liga to chyba nie jest szczyt marzeń Radosława Mikołajka?

- Na pewno III liga to nie jest szczyt marzeń ani mój ani żadnego zawodnika KSZO 1929. Jednak na razie gramy w takiej a nie innej lidze i zrobimy wszystko, aby utrzymać drużynę w tych rozgrywkach. Dopiero po osiągnięciu zamierzonego celu będzie można pomyśleć o czymś więcej. Małymi kroczkami być może uda się sprawić, że Ostrowiec Świętokrzyski będzie się jeszcze cieszył z wyższych rozgrywek.

Sięgasz czasem pamięcią do czasów kiedy byłeś piłkarzem Ruchu Chorzów, czy raczej żyjesz chwilą i nie wracasz do przeszłości?

- Staram się żyć chwilą i raczej nie lubię wracać do tego co było kiedyś. Teraz reprezentuję pomarańczowo – czarne barwy i na tym, by grać w tym klubie jak najlepiej koncentruję się. Zawsze staram się pomóc drużynie w osiągnięciu jak najlepszego rezultatu i to będę się starał robić również w KSZO 1929.

Z jakimś sentymentem oglądasz mecze Niebieskich w ekstraklasie?

- Oczywiście oglądam mecze Niebieskich  i miło jest patrzeć jak wygrywają. To przyjemne widzieć jak – mimo wszystko mój były klub (śmiech) – plasuje się w czołówce zespołów ekstraklasy i świetnie się prezentuje w ligowych spotkaniach.

Jaki jest cel zespołu w III lidze? Walka o utrzymanie czy coś więcej? Bo jeśli chodzi o utrzymanie to w momencie kiedy z ligi spada tylko trzy zespoły jest on zdecydowanie ułatwiony niż jeszcze jakiś czas temu kiedy mogło spaść aż osiem klubów?

- Stąpamy twardo po ziemi i póki co myślimy tylko o utrzymaniu. A co będzie dalej czas pokaże. Na pewno mogę powiedzieć, że jesteśmy ambitnym zespołem. Czy uda się powalczyć o coś więcej niż utrzymanie? Z pewnością pierwsze mecze rundy wiosennej nie będą łatwe, jednak dadzą w pewnym sensie odpowiedz jakie konkretnie cele zostaną przed drużyna postawione i czy będzie to cos więcej niż na chwile obecną. Wiadomo, że rywale, który będą z nami rywalizować nie ułatwia nam zadania, jednak staramy się myśleć pozytywnie i wierzymy w to, że uda nam się utrzymać zespół na III – ligowym froncie.

Wierzysz, że uda się ten cel zrealizować?

- Bardzo mocno wierze, że uda nam się ten cel zrealizować. Bo gdyby tak nie było, to na pewno nie było by dla mnie miejsca w zespole. Nastawiamy się na walkę w każdym spotkaniu. Jeśli będziemy wygrywać, to i utrzymanie nie będzie dla nas trudnym wyzwaniem.

Jaka jest najmocniejsza strona Radosława Mikołajka – a czego rywale powinni się obawiać?

- Najtrudniej zawsze jest oceniać samego siebie… Najmocniejsza strona -  może dobre uderzenie z dystansu?

A najsłabsza – nad którą wiesz, że musisz popracować?

- A najsłabszej nie będę zdradzał – niech się rywale trochę potrudzą i sami ją znajdą (śmiech).

Czego Ci życzyć na najbliższe tygodnie?

- Przede wszystkim zdrowia, czyli bezkontuzyjnej rundy. Jeśli nie będę narzekał na zdrowie, to reszta też jakoś się ułoży.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło: kszo.net.pl