IV liga okiem trenera
Dodane przez ghs dnia Maja 28 2010 10:16:04

Przedstawiamy podsumowanie kolejki IV ligi z lekkim opóźnieniem spowodowanym rozgrywaniem zaległych spotkań.
Orlęta i Alit to najwięksi wygrani mijającego tygodnia, największy przegrany to Wisła Sandomierz. Ale po kolei. Alit pewnie pokonał ŁKS i już głośno puka do trzeciej ligi. Przypomnę, że Ożarowianie to liderzy wiosny, w rundzie rewanżowej zgromadzili dwadzieścia punktów, najwięcej ze wszystkich drużyn. W Ożarowie powstanie piękny kompleks sportowy, drużyna w czubie tabeli. Brawo. Teraz mecz w Staszowie. Jeśli przywiozą jakąś zdobycz punktową, to kto wie... Kilka tygodni temu pisałem o minimalnych porażkach Orląt i o tym,że w tej sytuacji trudno będzie włączyć się do walki o awans. Po tych przegranych trenerzy spotkali się z zespołem, wyjaśniono sobie pewne sprawy i... przyszły cztery kolejne zwycięstwa oraz pozycja wicelidera. Jeśli dodamy do tego stosunkowo łatwy kalendarz, to trzecia liga jest na wyciągnięcie ręki.
Treść rozszerzona

Przedstawiamy podsumowanie kolejki IV ligi z lekkim opóźnieniem spowodowanym rozgrywaniem zaległych spotkań.
Orlęta i Alit to najwięksi wygrani mijającego tygodnia, największy przegrany to Wisła Sandomierz. Ale po kolei. Alit pewnie pokonał ŁKS i już głośno puka do trzeciej ligi. Przypomnę, że Ożarowianie to liderzy wiosny, w rundzie rewanżowej zgromadzili dwadzieścia punktów, najwięcej ze wszystkich drużyn. W Ożarowie powstanie piękny kompleks sportowy, drużyna w czubie tabeli. Brawo. Teraz mecz w Staszowie. Jeśli przywiozą jakąś zdobycz punktową, to kto wie... Kilka tygodni temu pisałem o minimalnych porażkach Orląt i o tym,że w tej sytuacji trudno będzie włączyć się do walki o awans. Po tych przegranych trenerzy spotkali się z zespołem, wyjaśniono sobie pewne sprawy i... przyszły cztery kolejne zwycięstwa oraz pozycja wicelidera. Jeśli dodamy do tego stosunkowo łatwy kalendarz, to trzecia liga jest na wyciągnięcie ręki.
Dwie domowe porażki z Łagowem i Stąporkowem postawiły Wisłę w trudnej sytuacji. Jednak zdobycz punktowa z początku rundy pozwalała jeszcze myśleć o awansie. Niestety, przegrana w Kielcach i tylko remis ze Spartakusem w zaległym spotkaniu minimalizują te szanse, choć sytuacja nie jest jeszcze beznadziejna. W końcu przed nimi mecze z Pogonią i Alitem, oba w Sandomierzu. Ogladałem mecz w Daleszycach. Wisła była drużyną dojrzalszą piłkarsko, ale nic z tego nie wynikało. To Spartakus miał lepsze sytuacje do strzelenia gola. Dla tej drużyny ten punkt jest bardzo ważny w kontekście walki o utrzymanie. Tym bardziej, że trzy dni wcześniej przegrali w dziwięćdziesiątej minucie z moim Granatem, po meczu bardzo podobnym do tego z Wisłą. Moja drużyna miała częściej piłkę, ale nie przekładało się to na pozycje bramkowe, a w siedemdziesiątej minucie straciliśmy bramkę i przegrywaliśmy 0-1. Jednak potrafiliśmy odwrócić losy meczu. Daleszyce mają młody, dobrze poukładany zespół i myślę, że obronią czwartą ligę.
Spodziewałem się remisu w Bodzentynie. Łysica wiosną nie przegrała meczu, gra coraz lepiej. Po serii remisów na początku wiosny, zaczęła wygrywać. Pogoń to moim zdaniem kandydat numer jeden do awansu. Nikt nie chciał się odkryć i stąd podział punktów. Myślę, że najbliższa niedziela dużo wyjaśni. Mecze Wisła - Łysica i Pogoń - Alit zapowiadają się bardzo ciekawie.
Sparta Kazimierza Wielka przypieczętowała spadek Neptuna. Może za wcześnie to wyrokować,ale nie dość, że Końskie mają cztery punkty straty do bezpiecznego miejsca i bardzo trudny terminarz (cztery trudne wyjazdy w ostatnich sześciu spotkaniach), to jeszcze klub ma wewnętrze kłopoty (zawieszone treningi, kłopoty organizacyjno-finansowe). Niewiarygodne, ale chyba w najbliższym sezonie miasto Końskie będzie miało swoją drużynę w okręgówce.
Stąporków nieznacznie wygrał w Dwikozach, ale nie rozmiary zwycięstwa są najważniejsze, a trzy punkty. Remis w Radoszycach chyba bardziej zadowolił Piaskowiankę. Przewaga nad Neptunem wzrosła do pięciu punktów. Choć Partyzant też nie powinien narzekać - po trzech kolejnych porażkach wreszcie zdobył punkt. Wiem, że plany były inne, ale na dziś strefa spadkowa niebezpiecznie zaczęła się zbliżać. Przed nami bardzo ciekawa kolejka. Z drużyn zajmujących pierwsze siedem miejsc Orlęta jadą do Skarżyska, a pozostałe sześć zespołów gra między sobą. Czyżby przed nami pierwsze rozstrzygnięcia na górze?
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Ireneusz Pietrzykowski - trener Granatu Skarżysko
[CompTable 90 M]
[LiveFixture 90 2010-05-22 2010-05-28]