Klasa okręgowa okiem trenera
Dodane przez ghs dnia Czerwca 01 2010 20:53:41
Z prowadzącej trójki zespołów kompletu punktów nie przywiozła do domu tylko Lechia Strawczyn, choć straty w wypadku tej drużyny mogły być jeszcze większe. Remis udało się wywalczyć na boisku w Koprzywnicy dopiero w końcówce spotkania. Dla gospodarzy z przebiegu meczu wynik jest także niepowodzeniem, a upragnione zwycięstwo, choć nieoczekiwane, mogło stać się faktem. Jak już wspominałem terminarz nie jest sprzymierzeńcem tej drużyny, jednak nie ma innej drogi do utrzymania w tej chwili w ZŚKO jak punktowanie nawet w meczach ze ścisłą czołówką.
Cały artykuł w rozwinięciu

Treść rozszerzona
Z prowadzącej trójki zespołów kompletu punktów nie przywiozła do domu tylko Lechia Strawczyn, choć straty w wypadku tej drużyny mogły być jeszcze większe. Remis udało się wywalczyć na boisku w Koprzywnicy dopiero w końcówce spotkania. Dla gospodarzy z przebiegu meczu wynik jest także niepowodzeniem, a upragnione zwycięstwo, choć nieoczekiwane, mogło stać się faktem. Jak już wspominałem terminarz nie jest sprzymierzeńcem tej drużyny, jednak nie ma innej drogi do utrzymania w tej chwili w ZŚKO jak punktowanie nawet w meczach ze ścisłą czołówką.

Prowadzące drużyny z Nowin i Morawicy odniosły planowe zwycięstwa nad ekipami dolnych rejonów tabeli odpowiednio w Pacanowie i Tumlinie, co stawia gospodarzy tych pojedynków w bardzo trudnej sytuacji. Goście nie mieli łatwej przeprawy, jednak w końcowym rozrachunku to oni unieśli ręce w geście radości. Korespondencyjny pojedynek liderów trwa dalej.

Prawdopodobnie po tej kolejce poznaliśmy drużynę, która zajmie czwarte miejsce w tabeli na koniec sezonu. W meczu bezpośrednich pretendentów do tej pozycji Unia Sędziszów nie dała żadnych szans zawodnikom z Samborca. 4:0 to wynik, który robi wrażenie. Strata do poprzedzających Unię i przewaga nad goniącymi zespołami wydaje się na tyle duża, że mimo jeszcze pięciu spotkań do rozegrania w Sędziszowie myślą już raczej o rozpoczynających się niedługo Mistrzostwach Świata 2010 roku oraz wakacjach.

Każda z drużyn walczących o utrzymanie, mogąca pochwalić się zwycięstwem w danej kolejce wykorzystuje ścisk w tych rejonach tabeli i awansuje nawet o kilka pozycji. Tym razem osiągnięcie takie było udziałem Nidzianki Bieliny. Pod wodzą nowego opiekuna odnieśli triumf nad ostatnią w tabeli Basztą Rytwiany, choć bramki dające oddech padały dopiero w drugiej odsłonie.

Cenny punkt  z Chmielnika wywiózł Wicher Miedziana Góra, choć przy większej koncentracji, po uzyskaniu prowadzenia, realna była szansa na komplet punktów. Goście są w uprzywilejowanej sytuacji, gdyż mają do rozegrania zaległe spotkania i w wypadku pozytywnych rozstrzygnięć z utrzymaniem nie powinno być problemu.

Po meczu w Opatowie wydaje się, iż żadna z drużyn w nim uczestnicząca, a także kibice oglądający ten pojedynek nie byli zadowoleni z wydarzeń boiskowych. W perspektywie tylko trzech meczy, które pozostały do rozegrania gospodarzom (wyjazdy do Pacanowa i Tumlina oraz w domu z Rytwianami) może okazać się, iż na koniec sezonu będą balansować pod gilotyną spadku. Goście ze Skalbmierza także systematycznie  obniżają swoją pozycję, co jednak jest dość dużym zaskoczeniem, bo powinna to być solidna drużyna środka, a nawet górnej połowy tabeli.

Wiele kontrowersji wywołał mecz w Łopusznie, gdzie walczący o ligowy byt Samson prowadził nawet ze Zrywem. Jednak nie udało się wywieźć gościom choćby punktu z gorącego terenu, a bramki dla gospodarzy padały tylko z rzutów karnych. Nie zmienia to jednak sytuacji klubu z Samsonowa, którego od spadku może wybawić tylko wyjątkowy zbieg okoliczności.

Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował trener Rafał Barański.

[CompTable 91 M]

[LiveFixture 91 2010-05-29 2010-05-30]