IV liga okiem trenera
Dodane przez kamil1121 dnia Czerwca 07 2010 23:23:24
Zaczęło się wielkie liczenie i to zarówno w trzeciej jak i czwartej lidze. Tylko, że w trzeciej liczymy na dole tabeli, a w czwartej na górze. Jak pewnie wszyscy wiedzą, ilość spadków z czwartej ligi bezpośrednio zależy od ilości spadków z trzeciej. Upraszczając do okręgówki spada  tyle drużyn, ile zespołów województwa świętokrzyskiego z trzeciej. I tak bardzo dobra wiosną, postawa Naprzodu Jędrzejów, spowodowała że ta drużyna cały czas liczy się w walce o utrzymanie. Jeśli ten bój zakończy sukcesem i spadną tylko dwa "nasze" zespoły, to uratuje się Neptun. Ale jest jeszcze zła wiadomość. Z trzeciej ligi leci sześć zespołów i w podobnej sytuacji jak Naprzód znajduje się Górnik Wieliczka. Też punktuje i jest blisko bezpiecznej pozycji. I może prześcignąć nie tylko jędrzejowian, ale również Wierną lub Orlicza. Mało realne, ale nie niemożliwe. Tak więc skończymy rozgrywki i będziemy kibicować świętokrzyskim trzecioligowcom.

Więcej w rozwinięciu.

Treść rozszerzona
Zaczęło się wielkie liczenie i to zarówno w trzeciej jak i czwartej lidze. Tylko, że w trzeciej liczymy na dole tabeli, a w czwartej na górze. Jak pewnie wszyscy wiedzą, ilość spadków z czwartej ligi bezpośrednio zależy od ilości spadków z trzeciej. Upraszczając do okręgówki spada  tyle drużyn, ile zespołów województwa świętokrzyskiego z trzeciej. I tak bardzo dobra wiosną, postawa Naprzodu Jędrzejów, spowodowała że ta drużyna cały czas liczy się w walce o utrzymanie. Jeśli ten bój zakończy sukcesem i spadną tylko dwa "nasze" zespoły, to uratuje się Neptun. Ale jest jeszcze zła wiadomość. Z trzeciej ligi leci sześć zespołów i w podobnej sytuacji jak Naprzód znajduje się Górnik Wieliczka. Też punktuje i jest blisko bezpiecznej pozycji. I może prześcignąć nie tylko jędrzejowian, ale również Wierną lub Orlicza. Mało realne, ale nie niemożliwe. Tak więc skończymy rozgrywki i będziemy kibicować świętokrzyskim trzecioligowcom.

Dość liczenia, wracamy na boiska. Najciekawiej było w Stąporkowie i to pod każdym względem. Pięć bramek, zwycięska w doliczonym czasie gry, czerwona kartka dla bramkarza, działacze Neptuna wyrzuceni na trybuny. Swoją drogą to Końskie szczęścia nie mają. Dwa mecze przegrać, wygrywając kilka minut do końca - duża sztuka. Tak czy inaczej brawa dla Neptuna za walkę do samego końca. Piaskowianka przegrała z Orlętami, ale nadal znajduje się nad kreską i przewaga wydaje się bezpieczna.

W środku tabeli podział punktów w Łagowie i zwycięstwo Granatu na Sparcie. Chyba wszyscy już czekają na nowy sezon. Wydaje mi się, że ambicje w Radoszycach, Łagowie i Kazimierzy Wielkiej były trochę większe.

Po dwóch porażkach wreszcie wygrała Łysica, ale zadanie miała dośyć łatwe, gdyż Dwikozy punktowały tylko na początku rundy wiosennej.

I tak dotarliśmy do najciekawszego punktu programu. Kto awansuje? Nie wiem. Pierwszą i piątą drużynę dzieli tylko dwa punkty. Pogoń pewnie pokonała drugi zespół KSZO i myślę, że Ostrowczanie zgodnie z oczekiwaniami nie włączą się do walki o awans. Orlęta mimo rozegrania słabego meczu wygrały i zasiadły na fotelu lidera. I moim zdaniem będzie tak przynajmniej do ostatniej kolejki. Teraz grają z Daleszycami na swoim boisku, a póżniej dopisują trzy punkty za Heko. 20 czerwca w Stąporkowie rozstrzygnie się która z tych drużyn awansuje. A może obie? Alit uratował punkt w Sandomierzu i może to być za mało w końcowym rozrachunku.

W środę najciekawiej będzie w Sandomierzu i Stąporkowie. Przegrani żegnają się z marzeniami o trzeciej lidze.

Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował Ireneusz Pietrzykowski - trener Granatu Skarżysko.

[LiveFixture 90 2010-06-05 2010-06-06]
[CompScorers 90 3]

[CompTable 90 M]