

Przynajmniej dwa spotkania czternastej kolejki spotkań klasy B gr. 1 miały swoich wyraźnych faworytów. Drugi w tabeli Granat II miał nie zostawić suchej nitki na słabo spisującej się w przeciągu całego sezonu Polonii, a czwarty Orlicz II Suchedniów dzięki zwycięstwu na swoim boisku miał zmniejszyć stratę do drużyn zajmujących miejsca premiowane awansem. Ponownie okazało się jednak, że wiosenne rozgrywki mogą zaskakiwać nas z tygodnia na tydzień coraz bardziej...
Rywalizacja rozpoczęła się w sobotę, gdzie rezerwy Lubrzanki podejmowały beniaminka Olimp Serbinów. Przed meczem trudno było wskazać wyraźnego faworyta, tym bardziej że obie drużyny przed tym spotkaniem zgromadziły podobną ilość punktów. Na boisku rządzili i dzielili jednak gospodarze, którzy mecz rozstrzygnęli już w pierwszej części spotkania, strzelając trzy bramki.
W niedzielę równolegle o godz. 11 zostały rozegrane dwa spotkania. Rezerwowy zespół Orlicza podejmował kielecką Czarnovię, do Miedzianej Góry natomiast przyjechał ULKS Łączna.
Po raz kolejny okazało się, że nie ma twierdzy nie do zdobycia. W dwunastej kolejce padła twierdza w Miedzianej Górze, a w tej serii spotkań zaskakująco... twierdza w Suchedniowie. Tym razem trzy punkty po jedynym golu zawodnika Czarnovii pojechały do Kielc. Tym samym rezerwy Orlicza znacznie skomplikowały sobie drogę do awansu, a Czarnovia ku mojemu zdziwieniu nie straciła ani jednej bramki. Przebłysk potencjału zespołu, czy tylko jednorazowa niespodzianka?
Nie było niespodzianki natomiast w Miedzianej Górze, gdzie Wicher pewnie pokonał zawodników z Łącznej i tym samym dołączył do tzw. „grupy pościgowej”.
Zaskakującym wynikiem zakończyło się niedzielne spotkanie pomiędzy Polonią Białogon Kielce, a wiceliderem Granatem II Skarżysko. Mecz drugiej i dziewiątej drużyny teoretycznie powinien się zakończyć przekonującym zwycięstwem ekipy ze Skarżyska, jednak tak się nie stało i oba zespoły podzieliły się punktami. Przewaga jaką wywalczył sobie skarżyski zespół w rundzie jesiennej stopniała już do trzech punktów i powoli czują na sobie oddech rywali.
Bardzo ciekawie było w Mniowie, gdzie mój zespół podejmował trzecią przed tym meczem ekipę Tęczy Gowarczów. W przypadku naszego zwycięstwa udałoby się odskoczyć naszej drużynie, od rywali na sześć punktów i ten cel udało nam się zrealizować. Wynik, otworzyliśmy już w trzeciej minucie, a podsumowaniem była bramka w 80.min. Niemoc jaką mieliśmy w bezpośrednich meczach z Tęczą w końcu udało nam się przełamać... i to w jakże ważnym momencie. Cieszy również liczba bramek jaką strzelamy w każdym meczu.
Po tej kolejce na czele wciąż są liderująca Victoria Mniów oraz drugi Granat II Skarżysko-Kam. Tabelę w dalszym ciągu zamyka ULKS. Granat II ma trzy punkty straty do prowadzącej Victorii Mniów, oraz trzy oczka więcej niż goniące czołówkę drużyny z Miedzianej Góry, oraz Gowarczowa. Wicher II dzięki wygranej zrównał się punktami z Tęczą Gowarczów i awansował z piątej na trzecią lokatę.
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował trener Victorii Mniów Michał Kraszewski
[LiveFixture 238 2011-04-16 2011-04-17]
[CompScorers 238 10]
[CompTable 238 M]