Podsumowanie 18. kolejki w kl. B, gr. 1.
Dodane przez ghs dnia Maja 17 2011 23:54:49


Osiemnasta seria spotkań obfitowała w zaskakujące wyniki co po raz kolejny dowodzi, iż w naszej grupie wszystko jest możliwe. Po tym jak w poprzedniej kolejce pierwsze trzy zespoły przegrały swoje mecze wydawało się, że tym razem takich niespodzianek nie będzie. A jednak były i to większe niż przed tygodniem! Punkty znów stracił Granat i Tęcza, a pozostałe zespoły widząc jak mała jest różnica punktowa pomiędzy siódmą a pierwszą drużyną walczą zaciekle do samego końca.
Czytaj więcej...

Treść rozszerzona

Rezerwy Orlicza wciąż zachowują szanse na awans (fot. G. Sojka)


Osiemnasta seria spotkań obfitowała w zaskakujące wyniki co po raz kolejny dowodzi, iż w naszej grupie wszystko jest możliwe. Po tym jak w poprzedniej kolejce pierwsze trzy zespoły przegrały swoje mecze wydawało się, że tym razem takich niespodzianek nie będzie. A jednak były i to większe niż przed tygodniem! Punkty znów stracił Granat i Tęcza, a pozostałe zespoły widząc jak mała jest różnica punktowa pomiędzy siódmą a pierwszą drużyną walczą zaciekle do samego końca.

W sobotnie przedpołudnie zmierzyły się jedenastki rezerw Lubrzanki i Wichra. Gospodarze ambitnie walczyli by przy stanie 0:2 doprowadzić nawet do remisu. Lecz ostatnie słowo należało do zawodników z Miedzianej Góry, którzy ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Wygrana dała gościom fotel lidera na niecałe 24 godziny. I był to pierwszy raz w obecnym sezonie, gdzie w stawce przewodził ktoś spoza dwójki Granat, Victoria.

Niedzielne spotkania zostały rozbite w czasie. O godzinie jedenastej na boisku w Suchedniowie, Orlicz podejmował ostatnią drużynę ULKS Łączna. Pewne zwycięstwo gospodarzy wciąż dające nadzieje na podium. Kolejny przystanek Miedziana Góra.

W tym samym czasie do Kielc wybrali się zawodnicy Tęczy. Podrażnieni ubiegłotygodniową porażką mieli walczyć o zwycięstwo, które pozwoliłoby zachować wysoką lokatę i utrzymać kontakt z pierwszą dwójką. Jednak to Czarnovia wyszła na prowadzenie. Z zasłyszanych relacji, wiem że gospodarze całkowicie kontrolowali przebieg meczu skutecznie atakując nie mających pomysłu na grę ekipę Tęczy. Czarnovia notuje dobrą wiosnę i jeśli zespół w przerwie letniej się nie rozleci będą naturalnym kandydatem do awansu.

O godzinie 16tej. wybiegli zawodnicy mojej Victorii i Polonii Białogon Kielce. Po niefortunnej porażce i z wizją pauzy w przyszły weekend moi podopieczni zdawali sobie sprawę, że liczą się tylko trzy punkty. Cel został zrealizowany i z zapasem trzech oczek nad pozostałymi ekipami biało-zieloni zasiedli na fotelu lidera.

Mecz w Mniowie jeszcze trwał, gdy Granat na boisku w Czermnie rozpoczynał mecz z Heko. Rewelacyjnie grająca wiosną ekipa gospodarzy po raz kolejny zwyciężyła. Z zaciekawieniem słuchałem pomeczowych opinii . Podobno działy się tam tzw. „dantejskie sceny”, a sędzia nie mógł zapanować nad żadną z ekip. Podobno...tutaj akurat pole do popisu należy do kibiców komentujących moje podsumowania. Z własnego doświadczenia wiem, że spotkania z liderem i to bez różnicy na klasę rozgrywkowa wywołują dodatkowe emocje, które towarzyszą wszystkim począwszy od zawodników na kibicach kończąc. Nikogo tutaj nie usprawiedliwiam, bo o stonowanie emocji powinien...inaczej, musi zadbać arbiter.

Wracając do drużyny ze Skarżyska. Rozdając punkty na wiosnę, podopieczni Seweryna Dejworka znaleźli się w opałach. Przed nimi ostatnie trzy spotkania i są o tyle ważne, iż ostatnią kolejkę to właśnie Granat będzie pauzował i aby nie okazać się największym przegranym sezonu musi walczyć o pełną pulę w pozostałych meczach.

Victoria Mniów liderem, vice liderem zostały rezerwy Wichra, Granat trzeci. Kolejny spadek tym razem na szóstą pozycję zanotowali zawodnicy z Gowarczowa. „Na południu” bez zmian, ULKS Łączna ostatnia, a pauzujący Olimp dziesiąty.

Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował trener Victorii Mniów Michał Kraszewski

[LiveFixture 238 2011-05-14 2011-05-15]

[CompScorers 238 10]

[CompTable 238 M]