Atut własnego boiska w piłce nożnej potrafi odegrać istotną rolę. Dlatego zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami wygrana gospodarzy w czterech z pięciu spotkań nie powinna dziwić. A jednak! W tej kolejce padła najmniej spodziewana porażka. Porażka i to zespołu, który tej wiosny grał wyśmienicie remisując tylko w jednym spotkaniu.
Atut własnego boiska w piłce nożnej potrafi odegrać istotną rolę. Dlatego zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami wygrana gospodarzy w czterech z pięciu spotkań nie powinna dziwić. A jednak! W tej kolejce padła najmniej spodziewana porażka. Porażka i to zespołu, który tej wiosny grał wyśmienicie remisując tylko w jednym spotkaniu.
Mowa oczywiście o Heko Czermno. Rycerze Wiosny-bo tego tytułu bez względu na końcowy rezultat nikt im już nie zabierze, doznali porażki na terenie, gdzie najmniej się tego spodziewali. Przyznam, że i ja nie brałem takiego scenariusza pod uwagę. Poloniści nie tylko w bardzo dobrym stylu pożegnali się z własną publicznością, zgarniając trzy punkty, ale również praktycznie pozbawili ekipę z Czermna szans na awans. Ale o tym w najbliższej zapowiedzi.
Przenieśmy się teraz do Skarżyska, gdzie w ten weekend awans świętowała pierwsza drużyna Granatu. W ślad za nią chcieliby bardzo pójść podopieczni trenera Dejworka i jeden z dwóch czynników został spełniony tzn. zwycięstwo w meczu z Tęczą, której gospodarze ostatecznie wybili z głowy marzenia o awansach w tym sezonie. Teraz ta część która bezpośrednio nie zależy od nich, czyli oczekiwanie na wyniki ostatniej kolejki. Ich szanse również przeanalizujemy pod koniec tygodnia.
Kolejnym gospodarzem który po ciężkim boju zwyciężył pożegnalny mecz u siebie był zespół z Miedzianej Góry. Wynik tego meczu ważył się do ostatnich minut. Lecz to Wicher właśnie przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę zdobywając bramkę na kilka chwil przed kończącym mecz gwizdkiem sędziego. To zwycięstwo daje duże prawdopodobieństwo, że Wicher II już w przyszłym sezonie będzie można oglądać o klasę wyżej. Do wygrania został jeszcze jeden mecz.
O tym, że Mniów stał się najlepiej bronioną twierdzą pisałem w zapowiedzi. O ile jesienią mieliśmy dwa zespoły które wydarły z ul. Gajowej zaledwie cztery punkty, o tyle w rundzie wiosennej kolejne ekipy wracały na tarczy. Tak było i tym razem. Wygrana moich podopiecznych sprawiła, że Orlicz również może już zapomnieć o awansie czy barażach w obecnym sezonie.
Było o czołówce, teraz będzie troszkę z dolnej części tabeli, gdzie jedenasty zespół podejmował na własnym terenie dziesiątą drużynę naszej grupy. Sił starczyło tylko na trzydzieści cztery minuty. Wtedy to przyjezdni doprowadzili do remisu i od tej pory rozpoczęła się kanonada, a zakończyła się w osiemdziesiątej minucie przy stanie 1:4 dla Olimpu.
Na kolejkę przed końcem w grze o dwie pierwsze lokaty pozostają Granat, Victoria, Wicher oraz z minimalnymi szansami ekipa Heko. Dolna część tabeli również wyjaśniona, ostatnie miejsce dla ULKS Łączna. Tuż przed nią beniaminek Olimp Serbinów.
Analiza szans pierwszych czterech zespołów w najbliższej zapowiedzi.
Na prośbę Kieleckiej Piłki przygotował trener Victorii Mniów Michał Kraszewski
[LiveFixture 238 2011-06-04 2011-06-05]
[CompScorers 238 10]
[CompTable 238 M]