Michał Listkiewicz z wizytą w świętokrzyskim - gorąca rozmowa
Dodane przez gorzko dnia Sierpnia 13 2012 00:14:03

(fot. K. Gorzkowski)
Zasadność pełnienia funkcji prezesa przez Mirosława Malinowskiego jest bardzo duża, tak bynajmniej wynika z relacji wielu osób, w tym byłego prezesa PZPN-u Michała Listkiewicza. Wszyscy zgodnie twierdzą, że województwo świętokrzyskie może jeszcze wiele zyskać dzięki Mirosławowi Malinowskiemu. Do tej pory województwo świętokrzyskie sportowo nie osiąga większych sukcesów, a nasze zespoły w ogólnopolskich edycjach Pucharu Polski dochodzą, co najwyżej do pierwszej rundy. Odnosząc się do piątkowych wyborów w Świętokrzyskim Związku Piłki Nożnej, zapytaliśmy Michała Listkiewicza, jakie rady i szanse widzi na funkcjonowanie okręgowego oddziału Związku Piłki Nożnej w naszym województwie oraz jakie ma propozycje, co do zbliżającego się głosowania. - Mirosław Malinowski jest właściwą osobą na właściwym miejscu - zaznaczył Michał Listkiewicz.
Treść rozszerzona

(fot. K. Gorzkowski)
Zasadność pełnienia funkcji prezesa przez Mirosława Malinowskiego jest bardzo duża, tak bynajmniej wynika z relacji wielu osób, w tym byłego prezesa PZPN-u Michała Listkiewicza. Wszyscy zgodnie twierdzą, że województwo świętokrzyskie może jeszcze wiele zyskać dzięki Mirosławowi Malinowskiemu. Do tej pory województwo świętokrzyskie sportowo nie osiąga większych sukcesów, a nasze zespoły w ogólnopolskich edycjach Pucharu Polski dochodzą, co najwyżej do pierwszej rundy. Odnosząc się do piątkowych wyborów w Świętokrzyskim Związku Piłki Nożnej, zapytaliśmy Michała Listkiewicza, jakie rady i szanse widzi na funkcjonowanie okręgowego oddziału Związku Piłki Nożnej w naszym województwie oraz jakie ma propozycje, co do zbliżającego się głosowania. - Mirosław Malinowski jest właściwą osobą na właściwym miejscu - zaznaczył Michał Listkiewicz.
- W województwie świętokrzyskiem znam tylko Stanisława Bobkiewicza i Mirosława Malinowskiego. Obaj są to wspaniali ludzie, którzy robią masę dobrego dla piłki nożnej w Polsce - komplementuje były prezes PZPN-u. - Prezes Mirosław Malinowski według mnie powinien zostać nadal na tym stanowisku. Jest to człowiek kompetentny, dobry biznesmen i znający języki. Działa w UEFA bardzo skutecznie, zdobywa środki pomocowe dla polskiego futbolu. Dzięki niemu wiele środków finansowych na szkolenie młodzieży i infrastrukturę spłynęło z UEFA dla Polski - zdradza wiceprezes UEFA i członek FIFA.

(fot. K. Gorzkowski)
Michał Listkiewicz specjalnie dla nas odniósł się do jesiennych wyborów na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz swojej przyszłości. - Raczej nie będe kandydował na prezesa PZPN-u - stanowczo uciął spekulacje były sędzia. - Moje starania skupiam ku funkcji wiceprezesa piłkarskiej centrali w Europie. W tych sprawach czuję się najlepiej. Mam nadzieję, że nowy prezes, wybrany 26 października mi taką funkcję zaproponuje - wyraził nadzieje 59-letni działacz sportowy.
- W samym Związku też muszą nastąpić pewne spore zmiany, które sprawią, że wizerunek się ociepli i odbiór społeczny pozytywnie się zmieni - wyraził nadzieję i pobożne życzenia doświadczony działacz sportowy.

(fot. K. Gorzkowski)
W niedzielę rano Michał Listkiewicz wyleciał do Japonii na Mistrzostwa Świata Kobiet U-20. Jeszcze w piątek i w sobotę w Spale prowadził cykl wykładów na ogólnopolskim kursie sędziowskim. W przerwie wykładów były sędzia i prezes PZPN-u znalazł chwilę na krótką wizytę w województwie świętokrzyskim. - Cieszę się, że dotarłem do Brodów. Mimo tych utrudnień komunikacyjnych (w miejscowości Bujak z powodu wypadku zablokowana była trasa S9 - przyp. red.) - rozpoczął Michał Listkiewicz. - Spotkałem tu wielu wspaniałych ludzi, entuzjastów piłki nożnej. Taki futbol amatorski, lokalny to jest prawdziwa piłka. Tutaj nie ma zmanipulowania, a zawodnicy walczą fair play. Pani sędzia sobie bardzo dobrze radzi, mimo drobnej postury. Całkiem dobry mecz, poziom jest wysoki. Kilka akcji z tej pierwszej połowy, którą widziałem można by spokojnie w telewizji pokazywać - komplementował członek Komisji Sędziowskiej FIFA.

(fot. K. Gorzkowski)
Ta wizyta w Brodach nie była pierwszą, Michał Listkiewicz, jeszcze jako prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej bywał w Ośrodku Rekreacyjnym, poza tym województwo świętokrzyskie nie jest mu obce. - W Brodach byłem już kilka razy m.in. w Ośrodku Rekreacyjnym jak przyjmowaliśmy delegacje przy okazji meczów międzypaństwowych rozgrywanych w Ostrowcu Świętokrzyskim i Kielcach - wspomina. - Ponadto województwo świętokrzyskie jest dla mnie bardzo przyjazne, bo przez przyjaźń z Staszkiem Bobkiewiczem, który w PZPN-ie pełnił i pełni różne ważne funkcje. To właśnie on jest animatorem mojego przyjazdu. Obecnie prowadzę cykl wykładów w Spale w ramach szkoleń dla sędziów. W przerwie tych wykładów wsiadłem w samochód i dotarłem do Brodów - mówi niemal wyciągnięty z samochodu Listkiewicz.
Pierwsza połowa w oczach Michała Listkiewicza: - Drużyna gospodarzy umiejętnie pokazuje swoje atuty. Do tego kapitan, strzelec bramki, u którego widać jego duże umiejętności. Na początku wydawało się, że goście zdominują tutaj wydarzenia na boisku. Jednak w miarę upływu czasu, gdy opadł stres miejscowi grali naprawdę bardzo fajnie. Piękna bramka do szatni, którą można zakwalifikować do tak zwanych ligowych. Mam nadzieję, że druga połowa również będzie na takim poziomie. - opisał pierwsze 45 minut i zakończył wypowiedź śpieszący się do Spały Listkiewicz.

(fot. K. Gorzkowski)
Projekt organizacji Mistrzostw Europy - EURO 2012 powstawał jeszcze pod wodzą Michała Listkiewicza, jak więc ocenia ten turniej? - EURO wypadło wspaniale, jeśli chodzi o organizację, gościnnosć i opinie na nasz temat. Nieco gorzej pod względem sportowym. Nasz zespół zawiódł i to zdecydowanie. nie trafia do mnie argument, że były momenty. Momenty to są w kinie dobre, jak jest nudny film - ocenia turniej wiceprzewodniczący Pucharów Europejskich UEFA. - Zagraliśmy bojaźliwie i zachowawczo. Na własne życzenie zaprzepaściliśmy szansę wyjścia z grupy. Szkoda, że nie było jakiegoś sukcesu, bo mogło by to przerodzić się na jeszcze większe zainteresowanie piłką nożną dzieci i młodzieży w Polsce. Moglibyśmy mówić o boomie na piłkę nożną, gdybyśmy dotarli na przykład do półfinału. Przy większej odwadze i fantazji trenera było to możliwe - dodaje.
Nowy trener to nowe nadzieje, a jak teraz powinna wyglądać kadra narodowa pod wodzą Waldemara Fornalika w oczach Michała Listkiewicza? Czy zadziała tak zwany w żargonie piłkarskim motyw „nowej miotły”? - Zawsze, gdy przychodzi nowy trener są nowe nadzieje, zobaczymy jak będzie tym razem. Nie jest tak, jak przuchodził Franciszek Smuda. Smuda zastał pustynię po Beenhakkerze, a Waldemar Fornalik objął kadrę z niemal gotowym zespołem. Jednak mimo to jeszcze dużo pracy czeka trenera Fornalika. Jestem przekonany, że Waldek podoła, bo jest to bardzo pracowity i skromny człowiek - komplementuje nowego selekcjonera Listkiewicz. - Napewno da radę pociągnąć ten zespół do sukcesu. Nie denerwujmy się jak pierwszy czy drugi mecz przegram, tylko dajmy mu troche czasu - zapewnie i apeluje o rozwagę w ocenianiu nowego trenera kadry Listkiewicz.
Przygotował i rozmawiał: Karol Gorzkowski