![]() |
GKS Nowiny | 8–0 | Nidzianka Bieliny | ![]() |
1 — 0 2 — 0 3 — 0 4 — 0 5 — 0 6 — 0 7 — 0 8 — 0 GKS Nowiny: (65 (46 Nidzianka: |
Już pierwsze minuty meczu pokazały, że osłabiona drużyna gości będzie mieć spore problemy z wywalczeniem korzystnego wyniku. Z konieczności na „stoperze” wystapił najskuteczniejszy zawodnik Nidzianki Mateusz Pindral, który był zmuszony kierować wyjątkowo „dziurawą” obroną, w którą gospodarze „wchodzili” jak w masło. Już w 6 minucie składna akcja Szewczyka prawą stroną, silne dośrodkowanie po ziemi i z trzech wbiegających miejscowych formalności dopełnił Kułak zdobywając bramkę z 3 metrów. Gospodarze nie zamierzali grać asekuracyjnie i często swoimi bokami inicjowali akcje, które siały spory zamęt w szeregach przyjezdnych. W 10 minucie powinno być 2-0, gdy Szewczyk wymienił podanie z Kubickim, lecz będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości trafił tylko w boczną siatkę. Goście odpowiedzieli dobrą akcją, lecz Maciejski przegrał pojedynek „oko w oko” z Pacanowskim. W 15 minucie piłka jak po sznurku wędruje od nogi go nogi miejscowych, a w decydującej fazie akcji Sinkiewicz zagrywa w pole karne w kierunku Kubickiego, ten sprytnie przepuszcza piłkę między nogami a będący 5 metrów przed bramką Stawiarski zamiast strzelać odgrywa do Szymkiewicz, którego strzał minimalnie mija światło bramki. Gospodarze atakują raz prawą, raz lewą stroną, a słabo spisująca się defensywa gości zaczyna popełniać fatalne błędy jak ten z 24 minucie, kiedy przy linii końcowej boiska jeden z obrońców przyjezdnych w dziecinny sposób traci piłkę, tą na linii końcowej przechwytuje Stawiarki i atakowany przez bramkarza wykłada ją Kubickiemu, któremu nie pozostaje nic innego jak umieścić ją w pustej bramce. Sześć minut później goście można powiedzieć, że sami strzelili sobie bramkę. Do wykopanej piłki w rejon narożnika boiska biegnie bramkarz Bielin i zamiast ją wybić podaje przez środek do jednego z obrońców, który zwlekając z interwencją zostaje uprzedzony przez Kubickiego, a doświadczony napastnik w sytuacji sam na sam z Kropikiewiczem pokonuje go po raz trzeci. Gospodarze nie zamierzali na tym poprzestać, lecz również mogli stracić bramkę po niedokładnym podaniu Szymkiewicza piłkę przechwycił Maciejski, lecz atakowany przez wracającego Kaczora oddał mało precyzyjny strzał, który obronił Pacanowski. Gospodarze jeszcze kilka razy mniej lub groźniej zaatakowali, lecz w decydującym momencie zabrakło dokładności.
Wychodzący na drugą połowę gospodarze nie zamierzali popełnić błędów z meczu z Rudkami i Samsonem, kiedy to do przerwy ustalali wynik spotkania i oddawali całkowicie inicjatywę i od samego początku ruszyli zdecydowanie do ataku pieczętując tę połowę 5 trafieniami. Zanim goście zauważyli, że druga połowa się rozpoczęła stracili czwartą bramkę. Po wymianie podań w trójkącie Grudzień-Szewczyk-Kubicki ten ostatni zagrywa prostopadle do wbiegającego w pole karne Kułaka, który nie atakowany przez nikogo przyjmuje ją i kieruje obok bramkarza gości zdobywając tym samym swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. Zrezygnowani goście po kolejnych dwóch minutach tracą kolejnego gola, którego zdobywa najlepszy na boisku Kubicki kompletując tym samym hat-trica. Napór Nowin nie maleje, a coraz bardziej zrezygnowani goście całkowicie oddają inicjatywę miejscowym, którzy przy lepiej uregulowanych celownikach pokusili by się o „dwócyfrówkę”. Po przerwie goście tylko raz zagrozili Pacanowskiemu, lecz strzał pomocnika przyjezdnych z 14 metra odbił na rzut rożny bramkarz miejscowych. W 68 minucie kolejna asysta Kubickiego, który wykłada piłkę Sinkiewiczowi, a obrońca Nowin pokonuje po raz szósty Kropikiewicza. Między 72 a 75 minutą dwukrotnie wprowadzony wcześniej Jędrzejewski mógł wpisać się na listę strzelców, lecz najpierw nie trafił w piłkę a następnie minimalnie przestrzelił z 12 metrów. Co nie udało się jednemu rezerwowemu napastnikowi udało się drugiemu. W 78 minucie o piłkę przy linii końcowej powalczył Szymkiewicz, który ofiarnym wślizgiem zgrał ją do środka a Korba spokojnie ją przyjął i będąc sam na sam z bramkarzem pokonał go strzałem w krótki róg. Najładniejszą bramkę zdobył kolejny rezerwowy Grudzień Michał, który po wycofanej piłce przez Sinkiewicza na 22 metr strzałem z woleja w samo „okienko” bramki gości ustalił wynik tego jednostronnego pojedynku.
Gospodarze, którzy po trzech porażkach i żadnej zdobytej bramce w tych spotkaniach zagrali wreszcie tak, jak przyzwyczaili do tego miejscowych kibiców, lecz na pewno nikt nie „zachłyśnie” się tym zwycięstwem, gdyż osłabiony przeciwnik był tylko tłem dla gospodarzy i daleko idące wnioski będzie można dopiero wyciągnąć po kolejnych meczach.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Ekstraklasa
I liga
II liga
III liga
IV liga
Klasa okręgowa
Klasa A, gr. I
Klasa A, gr. II
Klasa A, gr. III
Klasa B, gr. I
Klasa B, gr. II
Klasa B, gr. III

(65 
Chełmianka – Star
Płomień – Start
TS 1946 Nida – OKS Opatów
Korona II – KP KSZO 1929